|
O
tym gadały raz trzy kumoszki
:
jakie stosować do prania
proszki ,
do wybielania jakie lać płyny
,
jakim szamponem zmywać
czupryny ,
czym ciało swoje w kąpieli mydlić
,
jaki cię napój szybko
uskrzydli ,
a kiedy głowa czasem rozboli ,
która Panadol lub Apap woli.
Gadała Jolka : słuchajcie panie
,
ja to w Bonuksie piorę swe
pranie ,
ale go muszę niedługo zmienić
,
bowiem nie pierze wcale
kieszeni.
Więc trzeba wszystkie brudne kieszenie
dopierać ręcznie potem w
Pollenie.
Na to odparła Jolce Elwira :
wszystko to lipa , chała i szmira.
Musicie wiedzieć drogie kumoszki
,
że testowałam wszystkie już proszki,
|
a włosy myłam takim szamponem
,
że łupież leciał na jedną stronę.
Zocha zaczęła radzić
Elwirze :
nie pierz ty prania czasem w Vizirze
,
bo gość z kamerą może zapukać
,
bielizny czystej każe ci szukać.
Jak mu pokażesz bieliznę białą
,
to pół się Polski będzie wnet śmiało.
Jesienią kiedy na dworze chlapa
najlepszym proszkiem jest proszek Apap.
Głowa nie boli , cicho , nie huczy
,
nie ma kalorii , a więc nie tuczy.
Jak się rozluźnisz , możesz pohulać
,
z Johnem Walkerem wypić Red Bulla.
Doda ci skrzydeł, odlecisz w miraż
,
dostaniesz kopa, hopa i świra.
Bowiem Jaś Głupi ogłupia damy
bardziej niż proszków wszystkich reklamy.
|